Wioleta Wietrzak
1/5
Edit: Po napisaniu skargi na panią, Pani napisała opinię uzupełniającą, pomimo, że powinna wyłączyć się ze względu na fakt że córka ma aspergera i nie ma uprawnień w tym zakresie. W uzupełniającej oceniła męża, jego emocje towarzyszące na nagraniu po przepychaniu dziecka przez nauczycielkę.Wątpię by którykolwiek rodzic po skrzywdzeniu dziecka zachował spokój. Nagranie jest 30 minut po zdarzeniu mąż włączył nagrywanie więc jest spontaniczne. Oczywiście nie chciała słyszeć, że wice dyrektor mówi na nagraniu kilkukrotnie do nauczycielki, że popełniła Pani błąd, że naszą córkę bardzo szanuje. Miesiąc później Pani vicedyrektor traci pracę, zostaje zmuszona do odejścia. Na sali boi się powiedzieć prawdę zasłania się niepamięcią przez kontakty głównej dyrektorki. Jedna z nauczycielek ma męża radnego, który na telefon załatwił pomówienie u kolegi policjanta by ratować nauczycielkę. Pan policjant prowadzący sprawę do dziś dnia lajkuje zdjęcia panu radnemu. Szkoła tak sfałszowała dokumenty, że nawet psycholog przyjęła taką ocenę córki ale tylko i wyłącznie na podstawie wyprodukowanych notatek służbowych bez numerów kancelaryjnych a nie dziennika Librus. My jako rodzice nigdy nie zostaliśmy wezwani do szkoły. Otrzymywaliśmy w poprzedzającym roku dyplomy za zaangażowanie w życie szkoły i klasy również finansowe. Jak widać nie warto być dobrym. Co więcej zgłaszaliśmy dręczenie córki przez koleżanki córki koleżanek wychowawczyni jako pierwsi w lutym z prośbą o spotkanie. Oczywiście tego zgłoszenia do akt szkoła nie dostarczyła tak samo jak protokołu z rzekomej rozmowy z dziećmi, które wskazała córka. Co niewygodne ukrywają. Zaznaczę, że córka ma świadectwo z biało czerwonym paskiem, nigdy nie miała uwag do momentu naszego zgłoszenia. Uwaga się pojawiła, gdy córka oddała. Szkoła wyrządziła nam ogromną krzywdę w obronie tej nauczycielki pomawiajac męża tydzień po przepychaniu córki o molestowanie i znęcanie się nad córką a następnie córkę o molestwowanie koleżanek z klasy. Panie zrobiły zgłoszenie na policję bez jakiejkolwiek rozmowy z nami a zwłaszcza córką a co było ich obowiązkiem. Wszystko zostało umorzone nie było żadnych dowodów. Jest mi strasznie przykro, że dziecko w tym kraju nie ma szans z dorosłymi. Córka słabo okazuje emocje przez chorobę.Półtorej roku nie mogliśmy uzyskać notatki z kuratorium z nazwiskami dzieci z którymi rzekomo przeprowadzono rozmowę, a córka wskazała koleżankę. Okazało się że notatka zniknęła z kuratorium. Dostaliśmy pismo od obecnej kurator G.O. Od dwojga rodziców wiemy, że z ich dziećmi nikt nie rozmawiał. Niekompetentna starsza psycholog. Stronnicza.Zostaliśmy oszukani przez nią, sedzię i prawnika nauczycielki obecnego posła Polski 2050 udawali, że przesłuchali nagranie a okazało się w apelacji, że koperty z płytami nawet nie były OTWARTE (w pierwszej instancji byliśmy bez prawnika). Powołała się w badaniach na sfałszowane przez dyrektor dokumenty będącę w prokuraturze, które trafiły do sądu. Niestety były bez podpisu więc sąd mimo, że nie zgadzały się tam fakty musiał rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego według polskiego prawa. Nieempatyczna w stosunku do małych dzieci (u córki zdiagnozowany ZA dopiero w nowej szkole a ona zarzuciła, że nie powiadomiliśmy szkoły do której już nie chodziła) cyrk. Ta kobieta ma dwoje swoich dorosłych dzieci, którzy nie stworzyli rodzin, stąd brak jej serca. Powinna się wstydzić! Dwie pozytywne opinie napisane przez syna Juliusza Łazerwicza i jego dziewczynę Zuzannę Kubowicz niezgodne z zasadami google. Skoro jest pani taka wspaniała, dlaczego prosi o komentarze rodzinę?