Katarzyna Cypel
1/5
Jestem po pierwszej i niestety ostatniej wizycie u Pani Edyty. Na początku wydawało mi się, że wizyta przebiega ok, miałam już styczność z innym psychologiem. Jednak im dłużej trwała wizyta, miałam wrażenie, że Pani Edyta nie zrozumiała do końca nad czym chcę pracować mimo, że wtrącałam w międzyczasie o co mi chodzi i próbowałam sprowadzić ją na ten tor. Zmagam się z problemem odrzucenia przez jednego z rodziców, uznałam że przyszedł czas aby się z tym pogodzić. Jednak Pani Edyta bardziej niż ja sama chciała pogodzić mnie z tą osobą i szukała przyczyny zachowania, zamiast zadbać o moje uczucia,mimo tego, że jak sama przyznała zrobiłam wszystko co mogłam w tej sytuacji. Nie czułam się w żaden sposób lżej po tej rozmowie, wręcz przeciwnie, zaczęłam szukać sposobów aby odbudować kontakt co sprowadziło mnie do początkowego stanu, kiedy za wszelką cenę szukałam kontaktu z rodzicem. Dodatkowo Pani psycholog niestety postanowiła odebrać telefon w trakcie konsultacji co uważam za nieprofesjonalne, zgubiłam wątek opowiadając i nie wróciłyśmy do tego momentu rozmowy. Mimo problemów z łącznością, które również wystąpiły z jej strony, postanowiła zakończyć naszą rozmowę 8minut przed końcem. Przy pożegnaniu nie zapomniała dodać aż dwa razy o tym, że bardzo prosi abym dodała opinię co również uważam za nieprofesjonalne, ponieważ po pierwszej wizycie ,kiedy głównie opowiada się o sobie i swoich problemach ciężko kogoś ocenić jako dobrego lub złego terapeutę. Jednak postanowiłam opisać swoje pierwsze odczucia i uważam niestety, że Pani Edyta jest jednym z psychologów , którym bardziej niż na pacjencie zależy na opinii i innych korzyściach.